Najpierw pokażę Ci teorię, potem liczby, a na końcu powiem, co sam bym zrobił.
Teoria, czyli jak to wygląda na papierze
LLC nie płaci podatku dochodowego w Polsce, bo nie jest podatnikiem CIT. Ustawa o CIT obejmuje zagraniczne spółki bez osobowości prawnej tylko wtedy, gdy w swoim państwie są traktowane jak osoby prawne i płacą tam podatek od całości dochodów. Jednoosobowa LLC w USA nie spełnia ani jednego, ani drugiego warunku.
Podatek płaci wspólnik. Przychody i koszty spółki przypisuje się właścicielowi proporcjonalnie do udziału, czyli przy jednym wspólniku w całości. Dla polskiego rezydenta oznacza to PIT w Polsce, rozliczany jako pozarolnicza działalność gospodarcza. Dostępna jest skala albo podatek liniowy 19 procent. Ryczałtu według linii interpretacyjnej nie ma.
Podatek powstaje przy przychodzie, nie przy wypłacie. To jeden z najczęstszych mitów: „zapłacę, jak wyciągnę pieniądze na prywatne konto”. Nie. Dochód przypisuje się na bieżąco, a wypłata zysku z LLC jest podatkowo neutralna.
Zakładu w USA zwykle nie ma. Registered agent to niezależny przedstawiciel bez prawa zawierania umów, więc go nie tworzy. Skutek: skoro nie ma zakładu w USA, a Ty pracujesz z Polski, cały dochód jest opodatkowany w Polsce. Interpretacje Krajowej Informacji Skarbowej mówią to wprost, między innymi 0112-KDIL2-2.4011.501.2021.1.KP i 0113-KDIPT2-3.4011.348.2023.2.KKA.
ZUS. Katalog osób płacących składki jest zamknięty i wymienia przedsiębiorcę z CEIDG, wspólnika jednoosobowej spółki z o.o. oraz wspólników spółki jawnej, komandytowej i partnerskiej. Spółek prawa obcego tam nie ma. Potwierdza to decyzja ZUS z 30 września 2016 r. (Oddział w Lublinie, WPI/200000/431/920/2016) wydana w sprawie spółki z Wyoming: uczestnictwo w LLC nie jest tytułem do ubezpieczeń. Ze składką zdrowotną jest tak samo, bo ustawa zdrowotna odsyła do tego samego katalogu.
Na tym poziomie wszystko się zgadza. Podatek dochodowy płacisz, składek nie.
Liczby, czyli skąd bierze się pokusa
Policzmy to samo w czterech wariantach, przy trzech poziomach dochodu. Wszystkie kwoty w złotych, rok 2026, dochód przed podatkiem i składkami.
Dochód 400 000 zł
| LLC, rezydencja w Polsce | JDG liniowa | Sp. z o.o. (min. 2 wspólników) | LLC, rezydencja w Paragwaju | |
|---|---|---|---|---|
| ZUS społeczny | 0 | 21 459 | 0 | 0 |
| Składka zdrowotna | 0 | 18 548 | 0 | 0 |
| Podatek | 76 000 | 69 244 | 105 160 (CIT + dywidenda) | 0 |
| **Razem podatki i składki** | **76 000** | **109 252** | **105 160** | **0** |
| Księgowość i obsługa (rocznie) | 297 USD (ok. 1 100 zł) | ok. 4 800 zł | ok. 12 000 zł | 297 USD (ok. 1 100 zł) |
| Efektywnie | 19,0 proc. | 27,3 proc. | 26,3 proc. | 0 proc. |
| Zostaje | 324 000 | 290 748 | 294 840 | 400 000 |
Dochód 1 000 000 zł
| LLC, rezydencja w Polsce | JDG liniowa | Sp. z o.o. (min. 2 wspólników) | LLC, rezydencja w Paragwaju | |
|---|---|---|---|---|
| ZUS społeczny | 0 | 21 459 | 0 | 0 |
| Składka zdrowotna | 0 | 47 948 | 0 | 0 |
| Podatek | 190 000 | 183 244 | 262 900 (CIT + dywidenda) | 0 |
| **Razem podatki i składki** | **190 000** | **252 652** | **262 900** | **0** |
| Księgowość i obsługa (rocznie) | 297 USD (ok. 1 100 zł) | ok. 4 800 zł | ok. 12 000 zł | 297 USD (ok. 1 100 zł) |
| Efektywnie | 19,0 proc. | 25,3 proc. | 26,3 proc. | 0 proc. |
| Zostaje | 810 000 | 747 348 | 737 100 | 1 000 000 |
Dochód 2 000 000 zł
| LLC, rezydencja w Polsce | JDG liniowa | Sp. z o.o. (min. 2 wspólników) | LLC, rezydencja w Paragwaju | |
|---|---|---|---|---|
| ZUS społeczny | 0 | 21 459 | 0 | 0 |
| Składka zdrowotna | 0 | 96 948 | 0 | 0 |
| Podatek | 380 000 | 373 244 | 525 800 (CIT + dywidenda) | 0 |
| Danina solidarnościowa | 40 000 | 39 142 | 0 | 0 |
| **Razem podatki i składki** | **420 000** | **530 793** | **525 800** | **0** |
| Księgowość i obsługa (rocznie) | 297 USD (ok. 1 100 zł) | ok. 4 800 zł | ok. 12 000 zł | 297 USD (ok. 1 100 zł) |
| Efektywnie | 21,0 proc. | 26,5 proc. | 26,3 proc. | 0 proc. |
| Zostaje | 1 580 000 | 1 469 207 | 1 474 200 | 2 000 000 |
Jak to czytać:
- JDG liniowa, bo to najpopularniejsza forma wśród osób, które rozważają spółkę w USA. Skalę pominąłem, bo przy tych kwotach nikt świadomie jej nie wybiera, a ryczałtu wspólnik LLC według linii interpretacyjnej i tak nie może zastosować.
- Spółka z o.o. z co najmniej dwoma wspólnikami. Przy jednym wspólniku dochodzi pełny ZUS i porównanie przestaje mieć sens. Sposobów na wypłatę pieniędzy ze spółki jest co najmniej dziesięć, od wynagrodzenia z powołania po najem czy powtarzające się świadczenia niepieniężne, a tabela ma ograniczone miejsce, więc wybrałem opcję standardową: mały CIT 9 procent plus dywidenda.
- LLC z rezydencją w Polsce rozliczana liniowo, bez składek, w wariancie, w którym ZUS nie kwestionuje konstrukcji.
- LLC z rezydencją w Paragwaju: Paragwaj opodatkowuje tylko dochód ze źródeł krajowych, więc zarobek od zagranicznych klientów za pracę wykonywaną poza Paragwajem jest poza jego systemem. Zostają koszty utrzymania spółki i obowiązki wobec IRS, czyli Form 5472 z pro forma 1120.
- Przy 2 milionach w polskich wariantach dochodzi danina solidarnościowa 4 procent od nadwyżki ponad milion. Dywidendy ze spółki z o.o. do jej podstawy nie wchodzą.
- Koszty obsługi liczę orientacyjnie: KPiR w biurze rachunkowym ok. 400 zł miesięcznie, pełna księgowość spółki z o.o. ok. 1 000 zł miesięcznie, a przy spółce w USA moja roczna opieka 297 USD, czyli około 1 100 zł. Tego wiersza nie wliczam do efektywnej stawki ani do kwoty „zostaje”, bo księgowość jest kosztem uzyskania przychodu i zależy od liczby dokumentów.
Zwróć uwagę na jedną rzecz. Sam podatek dochodowy w LLC jest wyższy niż w JDG na liniowym, bo w działalności ZUS i część zdrowotnej odejmujesz od podstawy. Cała przewaga bierze się wyłącznie z niepłacenia składek: około 33 tysięcy rocznie przy 400 tysiącach dochodu, 63 tysiące przy milionie i 111 tysięcy przy dwóch milionach.
I teraz najważniejsze zdanie w tej części: to nie jest oszczędność podatkowa. To jest zakład o to, że ZUS nigdy nie zapuka. Prawdziwa różnica zaczyna się dopiero w ostatniej kolumnie, a tam wchodzi się przez zmianę rezydencji, nie przez wybór stanu.
Dlaczego papier z urzędu nie jest tarczą
Tu przechodzimy do drugiej warstwy. Ludzie czytają, że można wystąpić o interpretację, i wyobrażają sobie polisę ubezpieczeniową. Interpretacja tak nie działa, i mówię to na podstawie tego, jak kończą się sprawy, a nie tego, co jest napisane w ustawie.
Interpretacja chroni opis, a nie Twoją firmę. Urząd odpowiada na stan faktyczny, który sam opisałeś. Jeśli w kontroli ustali, że rzeczywistość wygląda choćby trochę inaczej, interpretacja po prostu nie ma zastosowania. Nie musi jej nikt uchylać. Naczelny Sąd Administracyjny potwierdził ten mechanizm w wyroku z 27 listopada 2018 r., sygn. I FSK 1630/16: podatnik nie jest chroniony, gdy w wyniku kontroli okaże się, że stan faktyczny nie zgadza się z opisanym we wniosku.
Interpretację można zmienić po latach. Szef KAS robi to z urzędu. Od początku 2023 r. zmieniono kilkadziesiąt interpretacji indywidualnych, część kilka lat po wydaniu. Ludzie, którzy odliczali ulgę termomodernizacyjną na wymianę dachu albo stosowali zwolnienie z VAT na usługi dietetyczne, dowiedzieli się po fakcie, że jednak nie mieli racji.
Przy podejrzeniu optymalizacji ochrona znika z mocy ustawy. Jeśli organ zastosuje klauzulę przeciwko unikaniu opodatkowania, przepisy o ochronie w ogóle się nie stosują. Urzędy coraz częściej odmawiają zresztą wydania interpretacji z tego powodu: w 2024 r. takich odmów było ponad 600, czyli kilka razy więcej niż trzy lata wcześniej.
Interpretacja zdobyta po kontroli jest bezużyteczna. Sąd Najwyższy przesądził to w sprawie I UK 346/18: ochrona działa tylko wtedy, gdy najpierw pytasz, potem stosujesz się do odpowiedzi, a dopiero później pojawia się spór. Odwrotna kolejność nie działa.
Interpretacja podatkowa nie chroni przed ZUS, a interpretacja ZUS nie chroni przed skarbówką. To dwa osobne tory, dwie ustawy i dwa urzędy. Papier z Krajowej Informacji Skarbowej jest dla ZUS ciekawostką.
Dochodzi jeszcze zmiana, którą szykuje Ministerstwo Finansów: interpretacje mają być ważne pięć lat zamiast bezterminowo, a te wydane do końca 2022 r. straciłyby moc w połowie 2028 r. Projekt jest w toku, ale pokazuje kierunek.
Do tego dorzucę jedną rzecz, o której mało kto pamięta. Ministerstwo Finansów wydało w 2017 r. ostrzeżenie przed strukturami z zagranicznymi spółkami zarządzanymi z Polski i wymieniło w nim konkretne kraje. Nie ma tam USA, bo wtedy modne były Czechy, Słowacja czy Cypr, ale mechanizm opisany w tym dokumencie jest dokładnie ten sam.
Co konkretnie może pójść nie tak
ZUS uznaje, że działalność prowadzisz Ty, a spółka jest fakturownią. Interpretacja z 2016 r. wiąże wyłącznie tego, kto o nią wystąpił. Jeśli całą pracę wykonujesz osobiście z Polski, w sposób zorganizowany i ciągły, ZUS może uznać, że to Ty prowadzisz działalność gospodarczą. Brak wpisu w CEIDG nic tu nie zmienia, bo wpis ma charakter porządkowy, a obowiązek bierze się z faktów. Składki policzą wstecz, przedawniają się po pięciu latach. Przy dochodzie 400 tysięcy rocznie to około 107 tysięcy składek społecznych i około 93 tysiące zdrowotnej, czyli okolice 200 tysięcy złotych plus odsetki. Dokładnie tyle, ile wcześniej „zaoszczędziłeś”.
VAT. To najsłabszy punkt całej konstrukcji, o którym prawie nikt nie mówi. VAT nie idzie za transparentnością: dla VAT sprzedawcą jest spółka, a nie Ty. Jeśli wszystkie decyzje zapadają w Polsce, organ może uznać, że LLC ma tu siedzibę działalności albo stałe miejsce prowadzenia działalności. Skutek: rejestracja, JPK i podatek. Podatnik bez siedziby w Polsce nie korzysta ze zwolnienia do 200 tysięcy złotych, więc VAT liczy się od pierwszej złotówki. Przy 400 tysiącach sprzedaży to około 74 800 zł, przy 600 tysiącach około 112 200 zł. Wstecz.
Miejsce zarządu. Dotyczy tych, którzy wybiorą w USA opodatkowanie spółki jak korporacji. Wtedy LLC staje się podatnikiem, a spółka zarządzana z Polski może zostać uznana za polskiego rezydenta podatkowego ze wszystkimi tego skutkami.
Moje stanowisko
Jeżeli mieszkasz w Polsce, masz tu rodzinę, mieszkanie i całe życie, czyli jesteś polskim rezydentem podatkowym, odradzam prowadzenie działalności przez spółkę w USA. Nie dlatego, że to nielegalne, bo legalne jest. Dlatego, że poza znanym z góry podatkiem dochodowym bierzesz na siebie ryzyko, którego nie kontrolujesz: ZUS może po latach uznać, że jednak prowadziłeś działalność, skarbówka może uznać, że VAT należał się od początku, a papier z urzędu nie zadziała tak, jak sobie wyobrażasz.
Problem nie polega na tym, że przepisy są surowe. Polega na tym, że nie wiadomo na pewno, co masz płacić, a czego nie. Możesz przez pięć lat robić wszystko zgodnie z prawem, mieć papiery, rozliczać PIT co do złotówki, a i tak usłyszeć, że jednak było inaczej. ZUS potrafi zakwestionować to, co sam wcześniej stwierdził, i wystawić rachunek za składki zdrowotne za kilka lat wstecz. Urząd skarbowy potrafi przyjść z VAT-em, którego nikt wcześniej od Ciebie nie chciał. To nie jest ryzyko, które da się policzyć w arkuszu, bo zależy od tego, jak za trzy albo pięć lat ktoś przeczyta ten sam przepis.
I stąd moja główna teza: Polska nie jest dobrym partnerem do tego typu konstrukcji. Nie chodzi o same stawki, tylko o przewidywalność. Struktura, która ma sens tylko wtedy, gdy nikt nie zmieni zdania przez pięć lat, nie jest strukturą, tylko zakładem.
Sam polskim rezydentem podatkowym nie jestem, bo mieszkam w Paragwaju. Gdybym mieszkał w Polsce, tej konstrukcji bym u siebie nie użył.
Jednocześnie nie jestem niczyim ojcem. Jeśli ktoś zna te ryzyka i mimo wszystko chce działać przez spółkę w USA, to jego decyzja i jego odpowiedzialność. Nikogo nigdzie nie zgłaszam i nikogo do niczego nie zmuszam. Chcę tylko, żebyś podejmował tę decyzję z pełną informacją, a nie na podstawie nagrania, w którym ktoś mówi, że LLC to legalne zero podatku.
Jest jednak sytuacja, w której ta konstrukcja jest moim zdaniem świetna.
Kiedy LLC naprawdę ma sens
Jeśli pracujesz przez internet i Twoje życie nie jest przypięte do jednego kraju, czyli nie musisz mieszkać w Polsce, tylko możesz podróżować i zarabiać z dowolnego miejsca, to polecam odwrotną kolejność niż większość ludzi.
Najpierw zmieniasz rezydencję podatkową, na przykład na paragwajską, a dopiero potem budujesz strukturę. Wtedy wszystko wskakuje na swoje miejsce: spółka w USA jest osobnym narzędziem finansowym z własnym kontem, procesorem płatności i giełdą, Twoje obowiązki podatkowe są w kraju nowej rezydencji, a polskie ZUS, VAT i PIT przestają Cię dotyczyć, bo nie jesteś już polskim rezydentem.
Kolejność ma znaczenie. Spółka nie zmienia rezydencji. Rezydencja zmienia to, co spółka dla Ciebie robi.
Więcej o samej zmianie rezydencji piszę w artykułach Jak zmienić rezydencję podatkową i legalnie wyjść z polskiego PIT oraz Rezydencja podatkowa w Paragwaju – przewodnik dla Polaków.
Czym właściwie jest rezydencja podatkowa
Formalna definicja brzmi nieciekawie, więc po ludzku: jesteś polskim rezydentem podatkowym, jeśli spełniasz choćby jeden z dwóch warunków.
- Przebywasz w Polsce dłużej niż 183 dni w roku.
- Masz w Polsce centrum interesów życiowych, czyli miejsce, gdzie jest Twoja rodzina, mieszkanie, majątek, konta i codzienne sprawy.
Wystarczy jeden. Dlatego samo kupienie biletu w jedną stronę niczego nie załatwia, a wyprowadzka na papierze przy rodzinie i mieszkaniu zostawionych w Polsce jest najłatwiejsza do podważenia.
Skąd urząd może się dowiedzieć o Twojej spółce
Skoro mówimy szczerze, to powiedzmy też, jak wygląda widoczność takiej struktury. Nie po to, żeby się ukrywać, bo obowiązek rozliczenia istnieje niezależnie od tego, czy ktoś się dowie. Po to, żeby wiedzieć, jak to naprawdę działa.
Rejestr stanowy. Jeśli Twoje imię i nazwisko trafiło do publicznego rejestru stanu, każdy może je znaleźć w wyszukiwarce, także urzędnik. Część stanów wymaga ujawnienia właściciela, część nie.
Konta w instytucjach europejskich. To najczęściej przeoczany punkt. Popularne fintechy rejestrują się w Unii Europejskiej i prowadzą konta także dla podmiotów amerykańskich. Instytucja z siedzibą w Unii podlega jednak europejskim przepisom o wymianie informacji, czyli CRS. Twoja amerykańska spółka z kontem w europejskim fintechu wchodzi więc do raportu, który trafia tam, gdzie mieszkasz.
Polscy klienci. Kontrola nie musi dotyczyć Ciebie. Wystarczy, że urząd kontroluje Twojego klienta i pyta o fakturę: kto to jest, gdzie mieszka, jak wyglądał kontakt. Twój klient ma w tej rozmowie do stracenia własne pieniądze, więc raczej odpowie. Wyobraź sobie dwie odpowiedzi. Pierwsza: „to Polak, który podróżuje po świecie, ma bazę w Paragwaju i działa przez spółkę w Stanach”. Druga: „nie powiem”. Przy pierwszej urząd może chcieć zweryfikować Twoją rezydencję i jeśli faktycznie mieszkasz w Paragwaju i umiesz to udowodnić, nie ma tematu. Przy drugiej problem ma Twój klient.
Domeny i publiczne dane. Rejestracja domeny u przypadkowego dostawcy, który upublicznia dane właściciela, potrafi powiązać spółkę z Tobą jednym zapytaniem.
Ślady w Polsce. Przelewy na prywatne konto, reklamy, wizytówka firmy, faktury wystawiane polskim podmiotom. Struktura amerykańska nie znika tylko dlatego, że jest amerykańska.
Na drugim biegunie jest to, o czym też warto wiedzieć. Stany Zjednoczone nie uczestniczą w CRS. Mają własny system, FATCA, który działa jednokierunkowo: państwa uczestniczące wysyłają do amerykańskiego urzędu dane o osobach powiązanych z USA. W drugą stronę zakres jest znacznie węższy, a rachunek prowadzony w USA dla amerykańskiej spółki co do zasady nie jest raportowany do Polski.
Trzy uwagi do tego, żeby nikt nie wyciągnął złych wniosków. Po pierwsze, brak automatycznej wymiany nie zmienia obowiązku rozliczenia, a ukrywanie dochodu to sprawa karna skarbowa, nie optymalizacja. Po drugie, polski urząd może wystąpić o informacje punktowo, na podstawie umowy z 1974 r. Po trzecie, ten stan prawny może się zmienić i takie rzeczy zmieniają się bez zapowiedzi.
Na koniec
Przepisy w tym temacie zmieniają się szybciej niż artykuły w internecie. FATCA, CRS, ważność interpretacji, składka zdrowotna: każdy z tych elementów był ruszany w ostatnich kilku latach i każdy może się ruszyć znowu.
Zostaw poniżej swój adres e-mail, a wpiszę Cię do newslettera. Będziesz wiedział pierwszy, gdy coś się zmieni.
Jeśli wolisz porozmawiać o swojej sytuacji, umów bezpłatną 30-minutową konsultację. Powiem Ci wprost, czy w Twoim przypadku spółka w USA ma sens, także wtedy, gdy odpowiedź brzmi „nie”.
Najczęstsze pytania
Czy LLC zdejmie ze mnie podatek w Polsce?+
Nie. Jako polski rezydent rozliczasz dochód spółki w Polsce, w PIT, jako działalność gospodarczą.
Czy muszę płacić ZUS od dochodu z LLC?+
Katalog tytułów do ubezpieczeń nie wymienia spółek prawa obcego, a interpretacja ZUS z 2016 r. to potwierdza. Ryzyko polega na tym, że ZUS może uznać, że to Ty prowadzisz działalność, a spółka tylko wystawia faktury.
Czy mogę rozliczać przychody z LLC ryczałtem?+
Według linii interpretacyjnej nie. Zostaje skala albo liniowy 19 procent.
Czy muszę zakładać działalność w Polsce?+
Interpretacje dopuszczają rozliczanie dochodu z LLC bez prowadzenia równoległej działalności. Ta kwestia nie jest jednak przesądzona wiążąco w żadną stronę.
Kiedy LLC jest dobrym pomysłem?+
Gdy nie jesteś polskim rezydentem podatkowym albo świadomie planujesz nim przestać być, a spółka ma Ci dać dostęp do bankowości w USD, procesorów płatności i giełd.
Chcesz to ułożyć raz a dobrze?
Powiem Ci wprost, czy spółka w USA ma sens w Twojej sytuacji i od czego zacząć
Umów bezpłatną konsultację →Możesz też pobrać darmowy przewodnik „7 sposobów, jak Polak prowadzący biznes globalnie może wykorzystać spółkę w USA"
Artykuł ma charakter informacyjny. Nie jestem doradcą podatkowym i ten tekst nie stanowi porady podatkowej ani prawnej. Wyliczenia są uproszczone i oparte na stanie prawnym na wrzesień 2026 r.