Dlaczego w ogóle zacząłem szukać
Przez lata co miesiąc wracał ten sam dzień: siódmy dzień miesiąca, wyciągi bankowe i szukanie faktury do każdego wydatku. Na koniec 700 złotych miesięcznie dla księgowej, czyli 8 400 złotych rocznie, za rozliczenie kilkunastu transakcji w spółce z o.o.
Do tego banki. Polskie konto i Revolut potrafiły zablokować mi kartę za to, że co miesiąc kupowałem bitcoina na europejskiej giełdzie.
A wybór, przed którym stoisz w Polsce, wygląda tak. Albo jednoosobowa działalność i pełny ZUS co miesiąc, rzędu 2,5 tysiąca złotych, niezależnie od tego, czy miesiąc był dobry, czy pusty. Albo spółka z o.o. i szukanie sposobu na wyciągnięcie z niej pieniędzy bez podwójnego opodatkowania: wynagrodzenie z powołania, dywidenda, najem, umowy z samym sobą.
Spółka w USA nie podlega pod ZUS, a zarejestrowana w Wyoming nie płaci podatku stanowego. Pieniądze wyjmujesz z niej wypłatą właściciela, bez wymyślania konstrukcji.
To jest ta część, którą ludzie znają. Teraz konkrety po obu stronach.
Do czego ta spółka realnie służy
Fakturowanie klientów z całego świata
Twój klient w Berlinie, Londynie czy Nowym Jorku nie chce rozszyfrowywać polskiego systemu podatkowego. Chce fakturę, która wygląda znajomo, i chce ją zaksięgować bez pytań. LLC to struktura rozpoznawalna wszędzie, z którą zagraniczne firmy pracują codziennie.
Przyjmowanie płatności online
Tu spółka otwiera dostęp do trzech rzeczy, których konto prywatne nie da nigdy: konta firmowego w USA, procesora płatności takiego jak Stripe oraz firmowego konta na giełdzie kryptowalut. Sama rejestracja niczego nie gwarantuje, ale bez niej nie ma o czym rozmawiać. Rozwijam to w artykułach Konto firmowe w USA dla nierezydenta i Stripe bez firmy w Polsce.
Bankowość poza jednym systemem
Trzymając wszystko w polskim banku, godzisz się na zasięg polskich procedur. Szef Krajowej Administracji Skarbowej może zażądać blokady rachunku na 72 godziny, bez uprzedzenia, a decyzją przedłużyć ją do trzech miesięcy. Komornik zajmuje rachunki elektronicznie, we wszystkich bankach naraz. Pomyłki też się zdarzają, o czym przekonał się głośno opisywany w mediach dwudziestojednolatek z Gdańska, który zobaczył w aplikacji dwa miliony złotych zajęcia dotyczącego zupełnie innej osoby.
Do tego dochodzi zwykła arytmetyka bezpieczeństwa: w Polsce i całej Unii depozyty chroni gwarancja do równowartości 100 tysięcy euro na bank, a amerykańskie instytucje potrafią, dzięki programom rozpraszania środków, objąć ochroną nawet do 5 milionów dolarów. Mam klientów, którzy zakładają spółkę wyłącznie z tego powodu i nie prowadzą przez nią żadnej działalności.
Kryptowaluty
Od 1 stycznia 2026 r. obowiązuje DAC8, czyli unijne wdrożenie standardu raportowania kryptoaktywów. Europejskie giełdy zbierają deklarację rezydencji i raportują transakcje do urzędu w kraju, który im wskazałeś. Pierwsze raporty za 2026 rok trafią do urzędów w 2027.
Jeśli mieszkasz w Polsce, to jest w porządku, bo dochód i tak rozliczasz w Polsce. Problem ma ten, kto się wyprowadził, a nigdy nie zmienił adresu na giełdach. Wtedy raport idzie pod stary adres.
Inwestując przez amerykańską spółkę działasz w innym systemie, bo Stany nie uczestniczą w CRS ani w pierwszej fali wymiany danych o kryptoaktywach. Nie jest to jednak niewidzialność, tylko inny obieg informacji, a obowiązek rozliczenia zostaje po Twojej stronie.
Inwestycje i brokerzy
Konto firmowe u brokera otwiera się na EIN spółki, bez amerykańskiego odpowiednika PESEL-u. Dla nierezydenta zyski ze wzrostu wartości zwykle nie są opodatkowane w USA. Od dywidend Stany pobierają 30 procent u źródła, a stawkę obniża umowa z krajem Twojej rezydencji.
Porównaj to z polskim podatkiem od zysków kapitałowych: przy milionie złotych zysku oddajesz 190 tysięcy. Po stronie amerykańskiej ten podatek dla nierezydenta wynosi zero, a przy odpowiednio dobranej rezydencji zero pojawia się po obu stronach równania.
Trading
Broker akceptujący nierezydentów otwiera konto firmowe na spółkę, prop firmy wypłacają na podmiot z numerem EIN i formularzem W-8BEN-E, a wszystkie wyniki siedzą w jednej strukturze zamiast na prywatnych kontach i portfelach. Przy podatkach działa zasada zwana trading safe harbor: nierezydent handlujący na własny rachunek co do zasady nie płaci w USA podatku od zysków z tradingu.
Drugi system finansowy
To zastosowanie spina wszystkie poprzednie. Spółka w USA daje osobną infrastrukturę: konto, płatności, inwestycje i rezerwę kapitału, która nie jest spięta z polskim systemem bankowym. Dla mnie to po prostu dywersyfikacja, czyli niewkładanie wszystkiego do jednego koszyka.
Jest tu jednak niuans, który większość osób przeocza. Ta niezależność działa tylko wtedy, gdy konto prowadzi faktycznie amerykański podmiot. Jeśli Twoja amerykańska spółka korzysta z europejskiego fintechu, obowiązują reguły europejskie i takie konto podlega automatycznej wymianie informacji.
Wady, o których rzadko się mówi
Obowiązki wobec IRS. Co roku Form 5472 z pro forma 1120, nawet przy zerowym przychodzie, a kara za brak to 25 tysięcy dolarów. Do tego FBAR przy kontach poza USA. Szczegóły w artykule Form 5472, FBAR, BOI.
Brak polskiego VAT i NIP. Dla części polskich kontrahentów to dyskwalifikacja, a ich księgowość musi rozliczyć import usług i sprawdzić podatek u źródła.
Spółka nie zmienia Twojej rezydencji. Mieszkasz w Polsce, rozliczasz dochód w Polsce, niezależnie od tego, co jest napisane w rejestrze w Wyoming.
Ryzyko ZUS i VAT przy życiu w Polsce. Najdroższa pozycja na tej liście, bo ujawnia się po latach. Opisuję ją w artykułach Firma za granicą a ZUS i Spółka LLC a podatki w Polsce.
Papierowe spółki. Najtańsza rejestracja za 300 dolarów zwykle kończy się spółką, która istnieje w rejestrze, ale nie ma konta, procesora ani pomysłu, do czego służy. Do tego dochodzą zaległe formularze i utrata statusu good standing.
Wszystko po angielsku. Terminy, formularze, korespondencja z IRS. Bez kogoś, kto to ogarnia, łatwo przegapić coś kosztownego.
Bilans w jednej tabeli
| Co dostajesz | Co bierzesz na siebie |
|---|---|
| konto w dolarze, karty, przelewy | coroczne zgłoszenia do IRS pod groźbą kary 25 tys. dolarów |
| Stripe i giełdę kryptowalut | brak polskiego VAT i NIP |
| wiarygodność wobec klientów z USA | trudniejsze faktury dla polskich firm |
| dostęp do brokera i rynku amerykańskiego | ryzyko ZUS i VAT, jeśli mieszkasz w Polsce |
| ochronę środków do 5 mln dolarów | obsługę w obcym języku i systemie |
| drugą nogę finansową poza jednym krajem | brak wpływu na Twoją rezydencję podatkową |
Dla kogo to jest
- zarabiasz online i masz klientów zagranicznych,
- rozliczasz się dziś przez JDG albo sp. z o.o. i czujesz, że ta forma Cię ogranicza,
- inwestujesz w kryptowaluty albo instrumenty tradycyjne,
- tradujesz na rynkach amerykańskich,
- potrzebujesz konta w dolarach i procesora płatności,
- chcesz trzymać część kapitału poza jednym systemem bankowym.
Dla kogo to nie jest
- nie potrzebujesz konta, płatności ani infrastruktury w USA,
- nie inwestujesz, nie tradujesz i nie budujesz rezerwy,
- prowadzisz działalność fizyczną w Polsce, czyli sklep, warsztat czy gastronomię,
- potrzebujesz polskiego VAT do pracy z firmami i urzędami,
- szukasz sposobu na niepłacenie podatków bez zmiany miejsca życia, bo taki sposób nie istnieje,
- szukasz po prostu najtańszej rejestracji.
Moje zdanie
Jeżeli mieszkasz w Polsce i masz tu centrum interesów życiowych, odradzam prowadzenie przez taką spółkę bieżącej działalności. Nie dlatego, że to nielegalne, tylko dlatego, że nikt nie powie Ci na pewno, co trzeba zgłaszać, a czego nie. ZUS raz mówi tak, raz inaczej, skarbówka potrafi upomnieć się o VAT po latach, a interpretacja chroni słabiej, niż ludzie zakładają.
Zupełnie inaczej wygląda to, gdy pracujesz zdalnie i możesz mieszkać gdziekolwiek albo gdy spółka ma pełnić rolę drugiego systemu finansowego: konta, rezerwy, inwestycji. Wtedy uważam to za jedną z lepszych rzeczy, jakie możesz zrobić ze swoimi finansami, przy zachowaniu kolejności: najpierw rezydencja, potem spółka. Piszę o tym w artykule Jak zmienić rezydencję podatkową.
Najczęstsze pytania
Czy spółka w USA to sposób na zerowy podatek?+
Nie. To sposób na dostęp do bankowości, płatności, giełd i rynku amerykańskiego. Podatek płacisz w kraju swojej rezydencji.
Ile to kosztuje rocznie?+
Opłaty stanowe i agent to okolice 100 do 200 dolarów. U mnie pełna roczna obsługa kosztuje 297 dolarów, czyli mniej niż jeden miesiąc ZUS-u.
Czy mogę mieć spółkę w USA i działalność w Polsce?+
Możesz i czasem to ma sens, przy czym obie struktury muszą mieć własne uzasadnienie gospodarcze.
Czy zamknięcie spółki jest trudne?+
Nie, ale trzeba to zrobić formalnie i złożyć ostatnie zgłoszenia. Spółka porzucona bez zamknięcia dalej generuje obowiązki.
Od czego zacząć, jeśli się waham?+
Od pytania, gdzie mieszkasz i kto Ci płaci. Reszta wynika z odpowiedzi na te dwa pytania.
Chcesz zobaczyć wszystkie siedem zastosowań na spokojnie?
Opisałem je szczegółowo w bezpłatnym przewodniku: fakturowanie, płatności, bankowość i dolar, kryptowaluty, inwestycje, trading i budowa drugiego systemu finansowego.tym, na co uważać przy każdym z nich. Pobierz przewodnik za darmo A jeśli wolisz od razu porozmawiać o swojej sytuacji, umów bezpłatną 30-minutową konsultację. Jeśli w Twoim przypadku spółka w USA nie ma sensu, powiem to wprost i nie sprzedam Ci jej na siłę
Umów bezpłatną konsultację →Możesz też pobrać darmowy przewodnik „7 sposobów, jak Polak prowadzący biznes globalnie może wykorzystać spółkę w USA"
Artykuł ma charakter informacyjny. Nie jestem doradcą podatkowym i ten tekst nie stanowi porady podatkowej ani prawnej. Stan prawny na wrzesień 2026 r.