Pytanie pierwsze: czy prowadzisz działalność na terenie USA
Po angielsku nazywa się to US trade or business, w skrócie ETBUS. Chodzi o realną obecność gospodarczą w Stanach, a nie o to, gdzie zarejestrowałeś spółkę.
Działalność na terenie USA tworzą przede wszystkim trzy rzeczy:
- Zależny przedstawiciel, czyli ktoś, kto w USA regularnie działa w Twoim imieniu i zawiera umowy. Pracownik albo podwykonawca pracujący wyłącznie dla Ciebie.
- Stała placówka: biuro, lokal, zaplecze, z którego prowadzisz działalność.
- Zapasy towaru w USA połączone z operacyjną obecnością, czyli klasyczny scenariusz e-commerce z magazynem.
Równie ważne jest to, czego na tej liście nie ma. Działalności na terenie USA nie tworzy:
- posiadanie amerykańskich klientów,
- to, że pieniądze przychodzą z amerykańskich kont,
- rejestracja spółki w Wyoming, Delaware czy gdziekolwiek indziej,
- konto w amerykańskim banku i procesor płatności,
- registered agent i adres korespondencyjny w stanie rejestracji,
- serwer albo aplikacja hostowana w USA.
Jeśli siedzisz w Asunción albo w Warszawie, wykonujesz pracę osobiście i nie masz w Stanach ani ludzi, ani biura, ani magazynu, to działalności na terenie USA nie prowadzisz. Twoi klienci mogą być z Teksasu i Kalifornii, to niczego nie zmienia.
Pytanie drugie: czy masz dochód powiązany, czyli ECI
ECI to skrót od effectively connected income, czyli dochodu efektywnie powiązanego z działalnością prowadzoną w USA. To drugie piętro tego samego budynku: ECI może się pojawić dopiero wtedy, gdy odpowiedź na pierwsze pytanie brzmi „tak”.
Gdy ECI jest, płacisz w Stanach normalny podatek dochodowy od zysku, a nie od obrotu. Odliczasz koszty, stosujesz stawki progresywne i składasz zeznanie: osoba fizyczna formularz 1040-NR, spółka opodatkowana jak korporacja formularz 1120-F. Do tego potrzebujesz numeru ITIN, a jego uzyskanie zajmuje zwykle od 7 do 11 tygodni, więc nie jest to coś, co załatwia się w tygodniu przed terminem.
Gdy ETBUS nie ma, nie ma też ECI. I stąd bierze się cała historia o zerowym podatku.
Skąd te słynne 30 procent
Drugi tor nazywa się FDAP i działa zupełnie inaczej niż ECI. Obejmuje dochody pasywne ze źródeł amerykańskich: dywidendy z amerykańskich spółek, odsetki, należności licencyjne, część przychodów z najmu.
Od FDAP amerykański podatek wynosi 30 procent. Trzy rzeczy odróżniają go od podatku od ECI:
- liczy się go od kwoty brutto, bez odliczania kosztów,
- potrąca go płatnik, czyli pieniądze przychodzą do Ciebie już pomniejszone,
- stawkę może obniżyć umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania, jeśli złożysz płatnikowi formularz W-8BEN-E.
Dla polskiego rezydenta obowiązuje umowa z 1974 r. i wynikają z niej limity: dywidendy 15 procent, a 5 procent przy udziale spółki na poziomie co najmniej 10 procent, odsetki zwolnione, należności licencyjne 10 procent. Rezydent Paragwaju umowy z USA nie ma, więc zostaje przy stawce 30 procent.
Zwróć uwagę, czego tu nie ma. Zapłata za Twoją usługę, konsultację czy oprogramowanie nie jest FDAP. Podatek u źródła dotyczy strumieni pasywnych, a nie faktur za pracę wykonaną poza USA.
Kiedy spółka faktycznie nie płaci nic
Muszą być spełnione trzy warunki naraz:
1. Nie prowadzisz działalności na terenie USA, czyli nie masz tam biura, ludzi ani zapasów.
2. Nie masz pasywnych dochodów ze źródeł amerykańskich.
3. Usługę albo produkt dostarczasz spoza USA.
W tym układzie mieści się większość firm usługowych, software house'ów, marketingu, konsultingu i dropshippingu bez magazynu w Stanach. Federalny podatek dochodowy wynosi zero.
Gdzie zaczyna się szara strefa
Cztery sytuacje, w których przestaję odpowiadać „na pewno nie płacisz”:
- Magazyn i fulfillment w USA. Własny towar leżący w amerykańskim magazynie w połączeniu z obsługą na miejscu to najczęstsze zaskoczenie sprzedawców e-commerce. Tu trzeba liczyć się z tym, że działalność na terenie USA jednak powstaje.
- Amerykański podwykonawca pracujący wyłącznie dla Ciebie. Im bardziej wygląda na Twojego człowieka, a nie na niezależną firmę z wieloma klientami, tym bliżej do zależnego przedstawiciela.
- Zawieranie umów na miejscu. Ktoś, kto w Stanach negocjuje i podpisuje w imieniu spółki, robi dokładnie to, o co pyta test ETBUS.
- Własne biuro albo wynajęta przestrzeń. To najprostszy sposób, żeby mieć stałą placówkę.
Jeśli któraś z tych rzeczy Cię dotyczy, to nie jest temat na artykuł, tylko na rozmowę z osobą, która policzy Twój przypadek.
Zero podatku nie znaczy zero obowiązków
To rozróżnienie kosztuje ludzi najwięcej pieniędzy.
- Form 5472 z pro forma 1120. Zagraniczny właściciel jednoosobowej LLC składa go co roku, nawet przy zerowym przychodzie. Kara za brak to 25 000 USD. Szerzej piszę o tym w artykule Form 5472, FBAR, BOI – obowiązki właściciela LLC.
- Raport roczny w stanie rejestracji. W Wyoming minimum 60 USD rocznie. To opłata, nie podatek dochodowy.
- Podatek stanowy. Pojawia się dopiero wtedy, gdy masz w danym stanie realną obecność. Sama rejestracja w Wyoming go nie tworzy, bo stan nie ma podatku dochodowego.
- Podatek od sprzedaży, czyli sales tax. Kompletnie osobna sprawa od podatku dochodowego. Dotyczy sprzedaży towarów do klientów w danym stanie i włącza się po przekroczeniu progów sprzedaży, typowo w okolicach 100 000 dolarów rocznie na stan. Sprzedawca spoza USA też mu podlega.
Najważniejsze zdanie w tym tekście
Zero podatku w USA nie znaczy zero podatku w ogóle.
Podatek dochodowy płacisz tam, gdzie masz rezydencję podatkową. Jeśli mieszkasz w Polsce, dochód jednoosobowej LLC rozliczasz w polskim PIT, o czym piszę szczegółowo w artykule Spółka LLC a podatki w Polsce. Jeśli masz rezydencję w kraju, który opodatkowuje tylko dochody ze źródeł krajowych, jak Paragwaj, obraz wygląda zupełnie inaczej.
Spółka w USA jest narzędziem finansowym: daje konto, procesor płatności, dostęp do giełdy i wiarygodność wobec klientów. Nie jest natomiast sposobem na zniknięcie z systemu podatkowego kraju, w którym mieszkasz.
Nie wiesz, po której stronie granicy jesteś?
Umów bezpłatną 30-minutową konsultację. Przejdziemy przez Twój model działania i powiem Ci wprost, czy Twoja spółka mieści się w wariancie bez podatku w USA, czy wchodzisz w szarą strefę.
Najczęstsze pytania
Mam klientów wyłącznie z USA. Czy płacę tam podatek?+
Nie z tego powodu. Znaczenie ma to, gdzie wykonujesz pracę i czy masz w Stanach ludzi, biuro lub zapasy, a nie to, skąd pochodzą klienci.
Czy muszę składać 1040-NR?+
Tylko wtedy, gdy masz dochód podlegający rozliczeniu w USA, czyli przede wszystkim ECI. Przy czystym układzie usługowym bez działalności na terenie USA to zeznanie Cię nie dotyczy.
Co daje W-8BEN-E?+
Potwierdza płatnikowi, że jesteś podmiotem zagranicznym, i pozwala zastosować stawkę z umowy zamiast 30 procent. Składasz go płatnikowi, nie do IRS, i robisz to przed płatnością.
Sprzedaję przez amerykański magazyn. Co teraz?+
Policz swój przypadek indywidualnie. To scenariusz, w którym działalność na terenie USA realnie może powstać, a wtedy dochodzi podatek od ECI i zeznanie w USA.
Skoro nie płacę podatku, to po co mi Form 5472?+
Bo to obowiązek informacyjny, nie podatkowy. Brak formularza kosztuje 25 000 USD niezależnie od tego, ile spółka zarobiła.
Chcesz to ułożyć raz a dobrze?
Powiem Ci wprost, czy spółka w USA ma sens w Twojej sytuacji i od czego zacząć
Umów bezpłatną konsultację →Możesz też pobrać darmowy przewodnik „7 sposobów, jak Polak prowadzący biznes globalnie może wykorzystać spółkę w USA"
Artykuł ma charakter informacyjny. Nie jestem doradcą podatkowym i ten tekst nie stanowi porady podatkowej ani prawnej. Stan prawny na wrzesień 2026 r.